my jesteśmy zachwyceni fachowością lekarzy pracujących w vetce, sterylizowałam tam suczkę i dwie kotki, jedną kotkę z racji tego że jest młoda robiliśmy bez wziewnej narkozy i powiem szczerze że teraz napewno byśmy już nie zdecydowali się na zabieg bez tej wziewnej narkozy, niestety trzeba za nią dopłacić chyba 50 zł ale po tym jaka była różnica w dochodzeniu zwierzaków do siebie w dniu zabiegu nie ma żadnego porównania. poza tym rana jest malutka, u nas nie było w ani jednym przypadku problemów tym bardziej że miały założone szwy których nie trzeba było ściągać, choć ponoć nie u kazdego zwierzaka można takie załozyć, znajomi też tam chodzą i są bardzo zadowoleni. a ci co to piszą że im nie odpowiada mają przecież możliwość iść sobie gdzie chcą i wydawać tyle pieniędzy ile chcą, jest przecież nie jeden wet w jastrzębiu więc nie wiem o co te pretensje, nikt nikogo do niczego nie zmusza, a co do cen to my byliśmy poinformowani PRZED ZABIEGIEM co i ile będzie kosztowało i wcale nie musieliśmy się na to decydować, ja jestem zadowolona i jeśli ktoś się mnie spyta o weta na pewno polecę właśnie ich, bo korzystałam z usług innej LECZNICY i nie zamierzam tam wracać.
Ostatni raz byłam w klinice pół roku temu i na tym KONIEC!!!
Za sterylizacje suczki zapłaciłam ponad 350zł plus ze dwie wizyty czy trzy , sunia cały dzień była w tym hotelu (ona nienawidzi byc gdzieś sama gdzie nie ma mnie, dlatego strasznie była zestresowana, inni weterynarze tego nie robią!!!) miała miec narkoze wziewną , ale juz teraz w nia nie wierzę (tania nie była).Kazali suni nosić kołnierz gdzie ona nie miala zamiaru tego nosic bo by sie przy tym zabiła!Musiałam kupić jej ubranko, na co lekarz Vetki stwierdził,ze nie mozna opowiadajac mi swoja książkowa wiedzę na temat psów, ma pecha bo ja pracowałam kiedyś wsród psów i wiem, ze zachowania psa nie można porównywac do szablonów.Pozatym, suni sie to zle goiło na moje oko, lekarz Vetki nic nie widział. Wtedy pojechałam do innego lekarza (oczywiscie lek.Vetki skasował za nic 20 zł) i ten za darmo dał maśc i lek, bo sie wdawało zakazenie. Zagoiło sie super, podczas gdy w Vetce nic nie kazali robic.czemu?Czekali na gorszy stan zeby zarobic???
Pozatym NIGDZIE nie słyszałam o takich cenach jak u Vetki! Żaluję ze tam byłam.Normalnie etsreylizacja kosztuje 150-200 zł i nie zabiraja psa na zagazowywanie w samotności.
Mam porade na przyszlosc do pana weta z Vetki; moze troche mniej popiwysania się ksiażkkowa wiedza, a więcej myślenia empatii la sa i opiekuna orazmniej kasy, to moze wam tam cos zacznie wychodzic.
Mnie jest przykro bo myslałam ze to bedzie fajna klinika, jednak sie przejechalam.Nie jestem milionerka zeby płacić za błedy weterynaryjne.
a mnie powiedzieli że własnie dlatego nie zakłada się ubranek bo pod nimi się źle goi a poza tym nie widać co się tam dzieje, kołnierze też dostaliśmy jeden kot chodził bo się raną interesował a druga koteczka i sunia nie nosiły, bo się wcale nie interesowały ranami. nam powiedzieli od razu że nie moga się interesować i lizać nie daj boże ran, bo się zakażą i gojenie będzie dużo dłuższe. pozdrawiamy.
Przykro mi stwierdzic, ale ja wiązałam duze nadzieje z kliniką bo ma dobra reklamę, wydawalo się że ok.Jednak okazalo się ,ze oni maja duzo teorii ksiażkowej na temat zwierząt ale nie praktyki (ja natomiast praktykę mam)kasy zapłaciłam jak u ŻADNEGO weterynarza w tym miescie i musiałam iśc po porade gdzie indziej gdzie mnie przyjeli za darmo nawet i przynajmniej psa podleczyli, bo inaczej wdalo by się zakazenie! Cóż, jednak weterynarz w Vetce nic w rance nie dostrzegł kazał czekać, a tam juz był stan nieciekawy.Jeszcze kazał za wizyte 50 zeta skasowac za każdym razem! Ani masci ani leku.Super, mnie by było wstyd.Pozatym chciałam dodać,ze psa nie przyrównuje się wg szablonu w ksiazce bo psy mają rózne zachowania, a jak ktos nie wie to niech sie lepiej już wcalenie wypowiada, bo nie nawidzę, jak ktos wydgaduje rzeczy zupełnie niezgodne z prawdą! Praktykę byscie musieli mieć i jeszcze raz prakyke i to najlepiej 3 lata za darmo moze by się coś nauczyli.
Nie polecam, chyba że ktoś coś wie o psach i ma dużo kasy.
ciekawa jestem i bardzo Cię proszę o info gdzie za darmo wet jakiś w Jastrzębiu przyjmuje, od razu tam się przenoszę:) choć z drugiej strony ciekawe jak to możliwe żeby w dzisiejszych czasach cos za darmo bylo, ale jęśli tak jest jeszcze raz proszę o taką informację.
Ja uważam,że tą klinikę należy omijać dalekim kręgiem...tam liczą sie przede wszystkim pieniądze i jeszcze raz pieniądze....mam bardzo poważne zastrzeżenia co do kompetencji tj wiedzy lekarzy a głównie "jednego" mam na to swoje uzasadnienie..zdaje sobie sprawę,że klienci którym udało sie wyleczyć zwierze...będą zadowoleni...mnie się to niestety nie udało...ale tylko dlatego.że lekarze w/w kliniki popełnili kilka błędów we właściwym rozpoznaniu choroby i leczeniu.
a co takiego się stało, bo ja jak czytam te opinie dziwię się, gdyż mój pieś był leczony przez nie jednego weta i żaden nie wiedział jak mu pomóc, dopiero tutaj znalazłem pomoc i konkretną diagnozę, kilka badań i skuteczne leczenie, więc ja jestem jak najbardziej zadowolona!!!
A ja jestem bardzo zadowolona, chodzę tam już jakiś czas(ok pół roku) i nie zamierzam zmieniać, zmieniłam na lepsze i tego wszystkim życzę, mogło by być taniej troszkę, ale cóż, czasem warto parę złoty wydać więcej i być pewnym że lepiej być nie może. Polecam
Teraz jak czytam te opinie to już na 100% nie pójde do tej kliniki tym bardziej ze dzis sie dowiedzialam ze kolezanki piesek tak zmarł, był mlody i mial maly zabieg i nagle zgon, dziekuje bardzo. Dziwna sprawa, tak nie powinno byc. Polecam weterynarza w Zdroju Pan Bartek.
P.S. lekarz powinien za to odpowiedzieć!!!
Czytajac negatywne opinie na temat Vetki mam nieodparte wrazenie, że zostaly one w wiekszosci napisane przez zdesperowana konkurencje, ktorej najwyrazniej zaczał się palic grunt pod nogami... I nic dziwnego, bo wszyscy moi znajomi psiarze, ze mna na czele, z ulga przeszli pod fachowa opieke lekarzy z Kliniki Weterynaryjnej Vetki!!!
Ja również polecam, chodzę do Vetki z moimi 4 rodowodowymi jorkami, które niejednokrotnie były poddawane zabiegom w narkozie (cesarka, kolana, czyszczenie zębów) i nigdy nie było problemów. Fachowa opieka, doświadczenie, ogromna wiedza i najlepszy sprzęt- to wyróżnia Vetkę wśród innych weterynarzy. A właściciele szczeniąt w wyprawce dostają m.in. numer do Vetki.
Ja jestem bardzo zadowolona z opieki tych lekarzy nad moimi psiakami, chodzę tam od samego początku i na pewno nie zmienię lekarza, wcześniej korzystałam z usług katowickiej i cieszę się że zmieniłam lekarza. polecam.
skoro masz duuużo kasy i nic nie wiesz o psach to polecam, albo moze się im do czegoś przydajesz, symbioza jest potrzebna wszędzie. Cóż, ja wolę dalej, taniej i dobrze, a nie popisy tej kliniki.
Jeżeli to ci sami co w Belsku-- to wyrazy współczucia'
U Nas nie wyszło. Dużo gadania,brak wiedzy ,pazerność na kase. OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM
/Poddrowienia z Bielska
w jastrzębiu zdroju jest kilku dobrych weterynarzy... np na katowickiej, polecam gorąco i zachęcam!!!! A to OMIJAĆ z daleka, przede wszytkim dlatego, że personel ma gdzieś dobro zwierzaka, najważniejsza jest kasa, panie MUCHA prawda??? Na święta życzę panu więcej ogłady, kultury osobistej, i najlepiej zminienia zawodu:)
Njbliższa klinika to Mikołów.vetka to jakieś totalne nieporozumieni.Poziom raczej rumuński.O co chodzi z tą Europą.
Więcej pokory młodzi ludzie. Czas na dokształcenie
:) Konkurenja??? :) dla nas właścicieli zwierząt to rewelacyjna sprawa, niech się lekarze starają to tylko na dobre naszym podopiecznym wyjdzie. ja się z tego cieszę że wybór jest, a nie jak kiedyś tylko jedna placówka dla psów była.
Nie polecam!!! Wzbudzają zaufanie na pierwszej wizycie doglądając pieska. Żywo się nim interesują. Opowiadają teorie książkową a ich praktyka sięga sto lat za murzynami. PAN MUCHA - ponoć lekarz, totalnie olewa zwierzę. Dla niego to tylko kolejny zarobek - materialista! Przywiozłam zdrowego ,radosnego , malutkiego, pełnego życia 9 miesięcznego Yorka. Miał mieć wyrywane ząbki. Jeszcze nie dostał narkozy wziewnej tylko znieczulenie a sunia już odchodziła. Po paru godzinach tel. że stwierdzono zgon!!! Zaniedbanie ze strony tego lekarza,zapewne nie dopełnił swoich obowiązków!!! Nie potrafi nawet podać przyczyny zgonu! Zapewne przedawkowanie znieczuleniem,brak badania wstępnego,osłuchania serduszka i brak zainteresowania pieskiem! ODRADZAM!!! Zero skruchy ze strony tego Pana! CHAMSTWO w tej klinice jest na porządku dziennym.
JAK CHCESZ UŚMIERCIĆ ZWIERZĘ PRZEKAŻ ZWIERZĘ KLINICE VETKA!!!
Bardzo mi się podoba ta lecznica, fachowe podejście do zwierzęcia i jasne wytłumaczenie problemu właścicielowi. Leczenie mojego pieska było długie, ale tak mi od razu powiedziano , że jednym zastrzykiem nic się nie pomoże, bo tak to ze skórą jest. No i po 3 tygodniach jest zdecydowanie lepiej. Cieszę się , że wreszcie mój pies przestaje cierpieć, bo dopiero tu mu pomogli, a byłam już u czterech lekarzy w Jastrzębiu,bo problem zaczął się ponad rok temu i nikt nie potrafił nam pomóc, a w vetce nam pomogli. Polecam tą lecznicę!
Świetni lekarze!!! Wypadek, Argo przejechał jakiś pirat drogowy. Trafiłem do VETKI w nocy, złamana noga i krwotok do brzucha, psa zostawiłem w szpitalu i myślałem że to może być koniec, spać nie mogłem, rano telefon-jest dobrze-kamień z serca mi spadł, ale nie mogą Go jeszcze oddać- pierwsza myśl pewnie jakieś komplikacje,ale nie, chodzi o to żeby wrócił w pełni sprawny, raczej dopiero jutro się zobaczę z moim szczęściem...kolejna noc bez snu i z samego rana telefon, mogę przyjechać koło południa lub później jeśli jestem zajęty, najchętniej to już bym pojechał, w końcu się widzimy ponownie, ale mi się płakać chciało jak Go zobaczyłem-ze szczęścia oczywiście, wspaniałe uczucie zobaczyć Go w takim innym niż tamten stanie. Dziękuję za wszystko co Państwo zrobiliście dla mojego Argo-pudel średni biały. Nigdy tego nie zapomnę. Dziękuję jeszcze raz.
ja własnie zaplaciłam w tej klinice GRUBE pieniądze ale niestety musialam iśc do inneg weta,zeby się psu nie pogorszyło.Przykro mi bardzo, ja też się cieszyłam ze powstaje nowa klinika, a tu bania.Żal.
najbliższa klinika to Mikołów. vetka to jakieś totalne nieporozumienie,poziom raczej zbliżony do rumuńskiego- niż europejskiego co sugerują właciciele.więcej pokory młodzi ludzie
STANOWCZO NIE POLECAM TEGO WETERYNARZA CHYBA ŻE MACIE NADMIAR PIENIĘDZY W KIESZENI I NIE ZALEŻY WAM NA WASZYM ZWIERZAKU. BO NIE MÓWIĘ MOŻNA ZAPŁACIĆ KAŻDE PIENIĄDZE ZA LECZENIE UKOCHANEGO ZWIERZAKA , ALE JAK PŁACISZ GRUBE PIENIĄDZE I NIE WIDZISZ ŻADNEJ POPRAWY WRĘCZ PRZECIWNIE TWÓJ UKOCHANY ZWIERZACZEK ODCHODZI BO LEKARZ KTÓRY GO LECZY BARDZIEJ KOCHA PIENIĄDZE OD ZWIERZĄT TO CHYBA COŚ NIE TAK. A MÓJ KOCHANY ZWIERZACZEK MIAŁ TYLKO ZŁAMANĄ ŁAPKĘ CZY MUSIAŁ ODEJŚĆ? MYŚLĘ ŻE NIE JAKBY OTRZYMAŁ FACHOWĄ POMOC BYŁBY TERAZ Z NAMI ALE NIESTETY CZYJEŚ ZANIEDBANIE NIE POZWOLIŁY MI SIĘ CIESZYĆ W DALSZYM CIĄGU Z MOJEGO WSPANIAŁEGO PRZYJACIELA. TEN LEKARZ JEST NIE MIŁY, AROGANCKI I ZAPATRZONY TYLKO W STAN SWOJEJ KASY. ZWIERZĘTA NIE INTERESUJĄ GO WCALE. LUDZIE OMIJAJCIE TĄ KLINIKĘ BO TA NAZWA NIE WIEM SKĄD SIĘ IM WZIĘŁA.
Byłam w Vetce z kotem mojej Mamy (Mama nie mogła), kot - jaki ładny taki niedobry:)Generalnie niedotykalski, rozdarty i humorzasty, bardzo bałam się tej wizyty i okazało się, że niepotrzebnie. Weterynarz bardzo miły, spokojny, wszystko przebiegło na tyle bezstresowo na ile to możliwe, także ode mnie zasłużona piątka z plusem.
O cenach powiem tylko tyle, jakbym to ja musiała wysłuchiwać godzinami tych mądrości jakie serwują rozhisteryzowane znudzone życiem Pańcie to kazałabym sobie płacić w złocie:) Oni tam mają świętą cierpliwość:) Ale tak serio to jak napisałam powyżej, piątka z plusem za profesjonalizm i podejście.
Korzystając z okazji chcielibyśmy napisać kilka słów o naszych odczuciach. Wracaliśmy z urlopu i nasz Mash (buldog francuski) w trakcie podróży zaczął wymiotować, a ponadto dostał strasznego rozwolnienia. Ledwo trzymał się na łapkach. W Gdańsku mamy swojego veta, ale do domu zostało nam jeszcze 600 km. Wyszukaliśmy najbliższe lecznice i tak trafiliśmy Vetki i doktora Marcina. Nie wiemy czy jeszcze jacyś lekarze przyjmują w tej klinice ale doktora Marcin to na pewno profesjonalista. Podjął się leczenia bez żadnych problemów, że Mash nie jest jego pacjentem a ponadto dał nam cały opis podjętej kuracji dla naszej pani doktor. Jeśli to nie jest pełny profesjonalizm, to nie wiemy gdzie go szukać. Co do cen to w porównaniu z gdańskimi nie powinniście narzekać. Jeśli uważacie, że ceny są wysokie to w Gdańsku pies byłby dla was dobrem luksusowym. Dziękujemy i pozdrawiamy.
Weterynarz nie myśli racjonalni!! Jest BEZCZELNY I AROGANCKI robi łaskę że przyjmuje chore zwierze. Koleżanka była z kundelkiem który miał chorą łapę i dostał jakiś zaszczyk maść i nic więcej. Po tygodniu poszła poszła z psem do innego weta i okazało się że pies ma zwichnięta łapkę. Czy lekarz nie zauważył tego??a zapłaciła 200 za co????kpina!!
Często słyszę na spacerze, że pies był źle leczony tam. Sam byłem z psem i zapłaciłem drożej niż zawsze za szczepienia podstawowe (gdzieś 30zł) pierwszy i ostatni raz tam byłem. Poszedłem tam pierwszy raz bo bliżej ale i ostatni nigdy więcej! A na psa Pani doktor patrzała się jak by miał ją zjeść! Może jakiś uraz z dzieciństwa??? Albo pomyliła zawody?
Pani doktor sieje propagandę przeciwko amstaffom ocenia psa po rasie która jest błędnie oceniana przez ludzi! Amstaffom przyszywa się łatkę mordercy! co nie jest prawdą! każdy pies może być agresywny nie zależnie od rasy ważne jest jego wychowanie! Po za tym ludzie z którymi rozmawiam mówią że jest droga! Jest dużo lepszych weterynarzy w Jastrzębiu jak i w okolicy. Nie spotkałam się jeszcze z weterynarzem który ocenia agresje psa nie mając z nim kontaktu. Może Pani doktor nie ma podejścia do psów?? Po co została weterynarzem jeśli nie zna się na psach i z góry zakłada że kipi w nim agresja?? Żeby poznać psa trzeba mieć z nim kontakt tak samo jest z nami ludźmi też możemy ocenić się z daleka, po wyglądzie ale też równie często się mylimy.
Jest to bardzo ciekawe, co piszesz, tym bardziej, że w Vetce nie przyjmuje żadna pani weterynarz, więc ciężko, żeby siała propagandę :-D ; Nie mówiąc już o tym, że niektórzy pracownicy Vetki są mocno zaangażowani w pomoc Stowarzyszeniu Pomocy Rottweilerom, więc raczej nie przyszywają "łatek morderców" psom tylko i wyłącznie na podstawie rasy ;-)
witam i od razu na początku dziękuję za wszystko, co państwo zrobiliście dla naszego Tiger'a!!! nie wiem czy w ostatniej chwili do Państwa trafiliśmy, ale podejżewam że dalsze korzystanie z uslug katowickiej skończyloby sie tragedią. jeszcze raz DZIĘKUJEMY!!!
a co do opinii Kobian, to przykre że ktoś wymaga aby w nocy ktoś robil za stawki dzienne... My zostawiliśmy w Vetce dużo ale nie żalujemy i jesli by trzeba bylo wiecej też bysmy zostawili, bo nie o pieniądze chodzi, tylko to że Naszym szczęściem Tiger'em możemy nadal się cieszyć.
pozdrawiam
Nie o same $ chodzi, kto kocha pupila ten wie. Zapłaciłbym więcej (operacja czy coś jeśli by tego trzeba było). Najgorsze było wręcz chamskie traktowanie, a to już nieco za dużo.
a propos jeśli o samą usługę i jej koszty chodzi to u (starego i ponownie obecnego) weterynarza do którego zawsze chodzliśmy koszt takiej usługi to do 100zł.
No ale jak pies się wykrwawia to człowiek nie myślał tylko działał ale ale oczywiście lekarz miał czas na wypisanie ankiety która jest ważniejsza :>
Pozdrawiam a swoje zdanie mam i koniec, każdy ma prawo jakieś mieć a że jest możliwość napisania swojego komentarza to dalczego mam tego nie nie zrobić ? to działo się naprawdę i w niczym nie przesadziłem z opisem sytuacji.
Witam. Te pozytywne komentarze to chyba sobie pracownicy tej "kliniki" sami piszą. Jest napisane że czynne 24h ale będąc z psem po godzinie 20 płaciłem 80zł za koszty dojazdu głupie komentarze na poziomie ... nie będę lepiej obrażał przedszkolaków, już po przyjeździe "doktora" było widać że miał inne plany na wieczór a my jesteśmy tylko "durnymi natrętami". Arogancja, zbyt wysokie mniemanie oraz masa $$$ do zostawienia = VETKA ! Byłem pierwszy i ostatni raz, jeśli o to chodzi właścicielom to gratuluję są naprawdę bliscy zrealizowania swojego planu i nie piszę tego tylko jako "komentarz z zemsty" ale na spacerkach już sporo słyszałem o vetce, szkoda że dopiero po swojej nauczce.
płaciłeś dodatkowe pieniądze i dlatego Cię ponosi. Pamiętaj, że pies nie ma ubezpieczenie i nie wnosi składek, dlatego jego leczenie KOSZTUJE. Nikt nie kazał wybierać Ci tego weterynarza. Ja mam dwa psy, też płacę i jestem zadowolona, bo dostaję usługi na poziomie.
bardzo mi się podoba, mój pies mial chorobę krwi, popularną na mazurach od kleszcza się zarazil i nikt nie wiedzial co mu jest, a jak poszedlem na cieszyńską to po rozmowie pobrano krew i wylano do laboratorium gdzie ocenil to diagnosta i leczenie od razu bylo skuteczne. pies zanim tam trafilem byl juz blady, bo ta choroba czerwone krwinki niszczy i malo co a tzeba by bylo transfuzje mu robic, ale na szczęście jest mlody i szybko wrócil do zdrowia. szczególne podziękowania dla doktora Marcina. polecam z pelną odpowiedzialnością!!!
Kochani, no to może i ja słówko...trafiliśmy z naszym najlepszym kumplem Leonem (seter irlandzki) do kliniki późnym wieczorem w poniedziałek 12 lipca. Leon wymiotował, miał drgawki, popiskiwał z bólu. Dostał lekarstwa na noc, miało być dobrze...następnego dnia pan doktor dzwonił, aby dowiedzieć się jak się czuje pies...Było źle, coraz gorzej...nie mogliśmy mu dać nic pić, więc zlizywał kafelki w łazience...tak strasznie cierpiał. Zabraliśy go ponownie do kliniki. Tam prześwietlenie...bania w brzuchu. Łzy lecą nam jak grochy i te słowa: nie martcie się państwo, laparoskopowo sprobujemy odciagnąć te gazy, jeśli nie pomoże zadecydujecie rano czy operujemy...powiedziałam tylko krótko: "panie doktorze, zostawiam panu mojego najlepszego przyjaciela, wierzę, że zrobi pan wszystko, aby był zdrowy. nie mam innego wyjścia, muszę panu zaufać"..."w medycynie nie można nigdy ufać w stu procentach" - usłyszałam...Leon został w klinice. płakaliśmy jak bobry. czuwanie do nocy przy telefonie...w końcu jest, godzina 23:00 - "narazie bez zmian, zadzwonię do pani jutro rano"...i zadzwonił po 8:00...że jest źle...jechałam z zaciśniętą poduchą Leona w rękach. weszłam do kliniki, kazano mi usiąść..."przyniosę go..." usłyszałam. Jak to przyniosę?! no i wszedł...z Leonem w worku...W nocu nagle musieli go otworzyć, nie dało się uratować, był zalany krwią...To tak cholernie boli. Nie mam żalu do kliniki, wierzę, że robili wszystko, aby go ratować. Minął miesiąc, ale nawet teraz, kiedy to piszę na samo wspomnienie tej sytuacji płaczę. ktoś, kto nie ma psa nie jest w stanie zrozumieć. Pan doktor napisał mi po wszystkim maila...mam przywieźć zdjęcie Leona, zamieszczą go na tablicy "Przyjaciół kliniki"...to było wzruszające, ale chyba jeszcze nie jestem gotowa przekroczyć tamtego progu... Dzięki doktorze Marcinie za to, że pan próbował...
Jesteśmy bardzo zadowoleni! Po pierwsze wiedzą co mówią i robią, po drugie potrafią tą wiedzę przekazać laikowi. Dodatkowo pani Ola zajmuje się także profesjonalnie pozytywnym szkoleniem psów, więc w klinice wiedzą jak podejść do zwierzaka, by psiak miał pozytywne skojarzenia z weterynarzem - moje suki są tego najlepszym przykładem, a w innych klinikach był z tym duży problem. Świetna opieka nie tylko od strony medycznej ale i psychicznej dla psiaka! Moje wilczaki i ja bardzo polecamy!
jak byłem na wizycie z psem, to jesscze z ta panią szło rozmawiać, ona o psach cos wie o leczeniu też.ale z drugim pracownikiem na którego mialem echa 4 razy za nic nie da sie rozmawiac bo rozumy pozjadał, a szcerze guzik się zna. Skoro chce stracic zaufanie u ludzi, niech tak robi dalej, jego sprawa. Tu jest wielu weterynarzy, jajuz do niego nie pujde!
Trudno ich wybór.
Z tą kliniką to chyba ich poniosło, standard przeciętny, na stronie internetowej powypisywane kompletnie puste słowa- bez pokrycia, zerżnięte z podręcznika! Badania krwi to mają ale nie u siebie,tylko prywatne laboratorium je wykonuje. Stomatologia, kardiologia?? czyszczenie kamienia i badanie EKG to podstawa którą potrafi wykonać lekarz z minimalnym doświadczeniem. Żeby pisać takie rzeczy to trzeba się na nich znac, albo specjalizować w wybranej dziedzinie. Ceny wysokie, położenie dogodne, personel uśmiechnięty- ale czego nie dopowie to do wygląda! Reasumując- w Jastrzębiu jest wiele wyborów: gabinety, lecznice, a nawet kliniki. Ale czy nazwa budynku odzwierciedla umiejętności, chęci i oddanie zwierzętom. Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.
Profesjonalne podejście do pacjentów, duża wiedza lekarzy. Wreszcie w Jastrzębiu pojawiła się klinika dla zwierząt na wysokim poziomie a nie lecznica-rzeźna jak inne.
Pani od zwierząt egzotycznych super(świnki morskie)! wiedza b.duża!!! wiem co mówię...szczegółowe badanie, porady itd. dodatkowo możliwość hotelu, narkoza wziewna(!)itd. bardzo sympatyczna obsługa. fakt, cent wysokie, ale sądzę że to ze względu na to że niedawno powstała. polecam dla każdej świnki (o psach się nie wypowiadam bo nie mam ;p)!!!